Logowanie wymagane

Diagnostyka, Epidemiologia, Ginekolog, Leczenie

Rak jajnika - cichy zabójca?

Kamil Zalewski, 03.07.07

Rozmowa z dr n med. Krzysztofem Rzepką, ordynatorem oddziału ginekologiczno-położniczego szpitala w Sulechowie

Autor

Kamil Zalewski

Panie doktorze, co roku, w Polsce ponad 2 tys. kobiet umiera z powodu raka jajnika. Jaka jest główna przyczyna tak niezadowalających wyników? Jakie trudności diagnostyczne rak jajnika sprawia lekarzowi ginekologowi?

Przyczyna niezadowalających wyników to przede wszystkim brak skriningu dla nowotworów jajnika. Objawy kliniczne raka pojawiają się dopiero kiedy zmiana jest już zaawansowana. Ze względu na to że nie ma wiarygodnych badań biochemicznych, klinicznych ani radiologicznych które pozwoliłyby go wcześniej wykrywać, nie ma tez programów które mogłyby wytypować pacjentki do wcześniejszej obserwacji.
Jakości żadnych badań wykonywanych obecnie w poszukiwaniu raka jajnika nie da się porównać z badaniami które byłyby tak skuteczne jak np. cytologia w raku szyjki macicy.

Zatem z jakimi objawami zgłaszają się pacjentki?

Najczęściej są to objawy typu powiększenie obwodu brzucha, bolesność w jamie brzusznej,
dyspepsje, zaburzenia łaknienia, zaburzenia oddawania moczu i zmiana masy ciała. Często zdarza się tak, że pacjentka jest najpierw leczona z powodu chorób przewodu pokarmowego, a dopiero po jakimś czasie jest odsyłana na konsultację ginekologiczna. W tym momencie upływa czas który jest tu niezmiernie istotny. Pamiętajmy też że wielkość guza nie jest związana z typem raka, a głównie jego typ ma wpływ na rokowanie. Dlatego zawsze należy wałczyć o pacjentki bo nawet jak się zgłaszają się z dużym guzem to może to być to rak operacyjny.


Lepiej zapobiegać niż leczyć. Z faktem tym na ogół zgadzają się prawie wszyscy, ale dyskusja nad zasadnością i skutecznością badań skriningowych raka jajnika trwa od wielu lat. Dlaczego nie zdecydowano się na wprowadzenie tego typu badań w stosunku do tego nowotworu?

Dlatego ze nie ma takich badań które pozwalają na skrining. Były podejmowane próby badania i operowania wszystkich zmian w jajnikach, ale okazało się ze tylko 10 procent to zmiany nowotworowe, w związku z tym narażano duża grupę kobiet zupełnie niepotrzebnie. Regularne badanie na fotelu ginekologicznym połączone z ultrasonografia przez waginalna i wywiadem rodzinnym , na pewno poprawia wykrywalność raka.
Warto pamiętać, że raki jaj pojawiają się w każdym wieku. W grupie największego ryzyka są kobiety w wieku okołomenopauzalnym, czyli pomiędzy 40 a 60 rokiem życia. Jest to tez grupa kobiet która nie jest już w wieku rozrodczym, w związku z czym rzadziej zgłasza się na badania.


Panie doktorze, najistotniejszą i zarazem najtrudniejszą kwestią w walce z nowotworem, wydaje się pozyskiwanie kobiet, które powinny same odczuwać potrzebę zbadania się w gabinecie ginekologicznym. Jakimi metodami można według pana skłonić Polki do masowych badań?


Przede wszystkim ważne jest podnoszenie świadomości społecznej. W każdym wieku badanie kobiet ma sens. U młodych kobiet wykonuje się cytologię, oraz przygotowuje się je do przejścia przez okres rozrodu. Starszym kobietom natomiast warto nie tylko pomagać przejść przez okres klimakterium ale tez uświadomić o zwiększonym ryzyku raka. Media są najlepszym środkiem do zgarnięcia Polek do badań i podwyższenia poziomu wiedzy społeczeństwa na tematy związane z nowotworami. Niektóre kraje stosują różne sposoby „karania” kobiet. Przykładowo, gdy pacjentka nie wykona raz w roku badania ginekologicznego, traci prawo do różnych premii czy zasiłków. Rożne kraje stosują rożne rozwiązania. Moim zdaniem jednak przymusem tego się nie załatwi.

Panie doktorze, w jajniku wyróżnia się 9 głównych grup nowotworów pochodzących z nabłonka powierzchniowego i z podścieliska, które składają się na prawie 60 guzów o różnej histologii, z czego blisko 75 procent to guzy graniczne i raki. Z czego wynika takie bogactwo morfologiczne tego nowotworu?

Przede wszystkim z tego, że są to nowotwory z nabłonków i podścieliska ale też z aparatu pęcherzykowego i tkanek zarodkowych. Taka ilość komórek czy tkanek z których mogą powstawać nowotwory determinuje ich różnorodność, a także stopień zróżnicowania który decyduje o tym które są mało a które bardzo złośliwe.

Jakie jest zatem prawidłowe postępowanie we wczesnych stopniach nabłonkowego raka jajnika?


Za wczesny stopień uważamy przede wszystkim stopień I. raka. Leczeniem z wyboru jest zabieg operacyjny. Zdarza się że po takim leczeniu stosuje się też leczenie uzupełniające. Odstępstwem od takiego postępowania czyli usunięcia obu jajników wraz z macicą jest sytuacja, w której choroba dotyczy tylko jednej strony, nie ma zmian na torebce jajnika a kobieta jest w wieku rozrodczym i wyraźnie akcentuje fakt że chce mieć jeszcze potomstwo. Wtedy, w wyjątkowych sytuacjach można ograniczyć się do usunięcia tylko jednego jajnika i monitorowania stanu drugiego jak i macicy.


A jak należy postępować w zaawansowanych postaciach nabłonkowego raka jajnika?

Natomiast postępowanie w stopniu II. i kolejnych przyjmuje się zasadę usunięcia maksymalnej ilości nowotworowych tkanek i stosowanie leczenia uzupełniającego, w zależności od rodzaju nowotworu – radioterapii lub chemioterapii lub obu metod skojarzonych jednocześnie. W czasie zabiegu wycinamy też sieć oraz pobieramy wymaz z otrzewnej. W zmianach bardzo zaawansowanych zasadą jest maksymalna możliwa redukcja guza z pooperacyjnym leczeniem uzupełniającym, lub najpierw chemio lub radioterapia w celu zmniejszenia masy guza a następnie zabieg operacyjny.

Na czym polega właściwa kontrola po leczeniu?

Jeśli leczenie było nieradykalne – pacjentka musi regularnie zgłaszać się na kontrole. Wykonuje się badanie ginekologiczne oraz USG. Monitoruje się też markery nowotworowe takie jak Ca 125, które nie są specyficzne dla raka jajnika, natomiast mogą służyć do pooperacyjnego monitorowania pacjentki. W razie wątpliwości można wykonać badania CT czy MRI. Generalnie przyjmuje się że kobieta odwiedza lekarza przez 2 lata co 2 miesiące. Gdy po tym czasie nie ma wznowy to można wydłużyć okres miedzy kontrolami

Choroba nowotworowa oraz towarzyszące jej niewątpliwie powikłania wpływają na jakość życia chorych. Z jakimi problemami natury pielęgnacyjnej pacjentki z rakiem jajnika zgłaszają się do lekarza?

Generalnie są to powikłania wczesne po operacji wynikające z nieprawidłowego przebiegu okresu po operacyjnego. Mogą to też być powikłania po chemii lub radioterapii. Często u pacjentek z bardziej zaawansowanym procesem nowotworowym jest to leczenie paliatywne – transfuzje krwi, pomoc chirurgiczna związana z dolegliwościami przewodu pokarmowego, gdyż tam często lokują się przerzuty.

Wypowiedź tego użytkownika jest wartościowa :

podziel sie, promuj ten tekst

Słowa kluczowe

Dodaj komentarz

Kto czytał ten artykuł

  • klaudia73

Komentarze